W ogniu Powstania Warszawskiego [WYWIAD]

Date of publication: 25.07.2018
Średni czas czytania 6 minutes
print

Od 1 sierpnia w Kordegardzie. Galerii Narodowego Centrum Kultury można oglądać wstrząsającą „Kartkę z Powstania” Tomasza Dobosza (reżyseria) i Mariusza Laszuka (produkcja) – pierwszy polski pokaz w technologii wirtualnej rzeczywistości, dzięki któremu widzowie poczują się uczestnikami Powstania Warszawskiego.

NCK: Widz ma słuchawki na głowie i gogle do uczestniczenia w wirtualnej rzeczywistości na oczach. Otwiera je w realiach Powstania Warszawskiego – w kanale, jako żołnierz powstańczego oddziału. Po wyjściu z kanału staje oko w oko z Niemcami w sytuacji śmiertelnego zagrożenia. O taki efekt chodziło?

Tomasz Dobosz: Poniekąd. Bohaterem filmu jest też zrujnowane miasto i warszawiacy. Taki rodzaj pokazu, jaki stworzyliśmy z Mariuszem Laszukiem, nazywany jest Cinematic VR lub pokazem w technologii wirtualnej rzeczywistości. Wybory, których dokonaliśmy, jak choćby stereoskopia obrazu czy przestrzenny dźwięk ambisoniczny, mają spotęgować imersję u widza. To uczucie bycia „tu i teraz” i wrażenie, że aktor patrzy nam i tylko nam prosto w oczy, odróżniają ten pokaz od klasycznego filmowego obrazu. Każda scena była pisana pod kątem nowego medium, jakim jest VR. Rejestracja takiego ujęcia wymaga od 14 do 24 „klasycznych” kamer, o postprodukcji nawet nie wspomnę. Film trwa 15 minut, ale jest to wybór z około 40 godzin materiału. Pracowaliśmy nad projektem przez 2 i pół roku, codziennie po osiem godzin.

NCK: Skąd pomysł pokazania Powstania Warszawskiego?

Tomasz Dobosz: Interesujemy się historią Polski. Jak wiadomo, powstało już wiele filmów o Powstaniu Warszawskim, dlatego postanowiliśmy je pokazać w niespotykany wcześniej sposób. To idealna forma, żeby opowiadać historię młodemu pokoleniu, do którego tradycyjne media i konwencje już nie przemawiają.

Już nie musimy wyobrażać sobie, co byśmy zrobili, gdyby to nam przyszło żyć w tamtych czasach. Czujemy swoją fizyczną obecność w czasie i miejscu akcji, co sprawia, że przy odpowiedniej wrażliwości widz jest w stanie sam w sercu poczuć, jakich wyborów mógłby dokonać. Jaki emocjonalny impuls czuje, gdy uczestniczy w wydarzeniach? Czy oglądając scenę walki partyzanckiej, ma ochotę schować się, czy też walczyć z bohaterami? czy widząc zniszczoną wojną Warszawę, czuje smutek czy złość? Do tej pory takie pytania mogliśmy sobie zadawać tylko w wyobraźni. Popularne jest powiedzenie: „nie byłeś tam, więc nie wiesz, co byś zrobił na ich miejscu”. Dzięki temu, że VR potrafi oszukać mózg w zakresie poczucia obecności w danym miejscu, jesteśmy bliżej odpowiedzi na te pytania.

NCK: Jednocześnie film nawiązuje do prawdziwej rodzinnej i powstańczej historii.

TD: Tak. Kiedy odwiedziliśmy Muzeum Powstania Warszawskiego, najlepszy w naszym odczuciu przewodnik muzeum, pan Jacek Kałużny, pokazał nam eksponat – małą karteczkę. To list napisany przez córeczkę do taty idącego do Powstania. Powstańcem był kapitan Władysław „Sabała” Sieroszewski. Nosił list na sercu, w portfelu. Kierowana przez „Sabałę” Reduta Wawelska na Ochocie została otoczona. Trzeba było ewakuować ludzi. W wyniku działań „Sabały” uratowało się ponad 80 osób. Film jest fabułą inspirowaną tymi wydarzeniami.

NCK: Jak wyglądał casting, który wyłonił m.in. głównego bohatera czy piękną sanitariuszkę?

TD: Działamy w branży filmowej dziesięć lat i wiedzieliśmy, że nie możemy oprzeć się na aktorach stricte teatralnych lub filmowych. Przed kamerą VR trzeba być szalenie naturalnym, ponieważ każdy aktor jest widziany przez gogle jak pod mikroskopem.

Mirka Haniszewskiego, który zagrał „Sabałę” znałem ze świetnych ról filmowych. Państwa komplement przekażę Agacie Różyckiej, która zagrała sanitariuszkę, a od siebie dodam ciekawostkę: pani Agata jest prawnuczką rotmistrza Pileckiego.

NCK: Gdzie będzie można obejrzeć film?

TD: W Galerii Kordegarda od 1 sierpnia do 16 września, bezpłatnie. Trwają też rozmowy z muzeami o zbliżonej tematyce i z festiwalami filmowymi.

Od 2 lat Cinemathic VR jest prezentowany na wszystkich największych festiwalach filmowych na świecie, do tej pory nie gościły tam projekty z Polski. Mamy zamiar to zmienić.

NCK: Dziękuję za rozmowę.

Kartka z Powstania. Pokazy w technologii wirtualnej rzeczywistości od 1 sierpnia►