Koncert symfoniczny poświęcony 50. Rocznicy Wydarzeń Marca ’68 [FOTORELACJA]

Nikolaj Znaider
Nikolaj Znaider
Sala Koncertowa - Warszawa , Sienkiewicza 10
Wt. 06 marca 2018 r.   g. 19:00—20:30

Max Bruch
I Koncert skrzypcowy g-moll op. 26 [25’]

Przerwa [20']

Mieczysław Weinberg
IV Symfonia a-moll op. 61 [30']

Koncert symfoniczny pod Patronatem Honorowym Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Andrzeja Dudy w roku 100-lecia Odzyskania Niepodległości 1918-2018 w ramach Ogólnopolskich Obchodów 50. Rocznicy Wydarzeń Marca ’68.

Wykonawcy:

Orkiestra Filharmonii Narodowej

Jacek Kaspszyk - dyrygent

Nikolaj Znaider - skrzypce

Życie Maxa Brucha wypełniała praca w charakterze dyrygenta i pedagoga w kilku niemieckich miastach (najsilniej związany był z Berlinem), a także w Liverpoolu, gdzie przez kilka sezonów występował jako gościnny dyrygent tamtejszych koncertów filharmonicznych. Stosunkowo bogata twórczość kompozytorska Brucha spotykała się z umiarkowanym zainteresowaniem – należał, podobnie jak Brahms, do grona kompozytorów raczej konserwatywnych, hołdujących klasycyzującym formom, w opozycji do faworyzowanej przez krytyków grupy nowoniemieckich modernistów. Jednak, historia na trwałe zapamiętała przynajmniej jedno z jego dzieł: Koncert skrzypcowy g‑moll, który wszedł do wiolinistycznego kanonu, podziwiany za doskonałą równowagę formy, wirtuozerii (faktura partii skrzypiec sporo zawdzięcza konsultacjom wielkiego Josepha Joachima) i romantycznej, postmendelssohnowskiej ekspresji.

Mieczysław Weinberg, wychowany w przedwojennej Warszawie tu też rozpoczął muzyczne wykształcenie i działalność; u progu II Wojny Światowej osiadł w ZSRR i tam rozwinął swą (niełatwą, wobec zmiennej łaskawości opresyjnych władz) karierę, w ojczyźnie zaś długo pozostawał zapomniany. W 2014 r. zespół Filharmonii Narodowej dokonał rejestracji nagrania, znakomicie później ocenionego przez krytyków, które jego dyrygent i dyrektor artystyczny FN, Jacek Kaspszyk tak anonsował w jednym z wywiadów: „Zastanawiałem się, jaka to powinna być płyta. Uznałem, że nie tylko powinna być z muzyką polską, ale muzyką polską jeszcze niewyeksploatowaną. Mieczysław Weinberg przeżywa swój renesans na świecie i myślę, że to dobry moment, by zacząć właśnie od niego. […] Weinberg był protegowanym Szostakowicza, który cenił go jako jednego z najwybitniejszych twórców tej generacji. Z ponad 20 symfonii, pozostawionych przez kompozytora, chciałem zacząć od tej najlepszej, IV Symfonii” - i te słowa niech będą najlepszą rekomendacją koncertu; to interesujące dzieło z 1957 zabrzmi podczas niego ponownie pod batutą Jacka Kaspszyka. 

Piotr Maculewicz

Bilety: filharmonianarodowa.bilety24.pl