Data publikacji: 17.02.2014
Średni czas czytania 5 minut
drukuj

Zarazem nostalgiczny i zabawny portret odchodzącej grupy zawodowej - spikerów Polskiego Radia i lektorów Telewizji Polskiej. Kultowe głosy i chwila zadumy nad tym, co zostało nam w pamięci: puste ulice w sobotnie wieczory, gdy emisja amerykańskiego filmu przyciągała wszystkich przed telewizory.

Do podróży w czasie zaprasza reżyser Konrad Szołajski, syn kultowego lektora Lucjana Szołajskiego, autor filmów dokumentalnych o intrygujących zjawiskach współczesności, takich jak "Good Morning, Lenin!", "UWOdziciele", "I Bóg stworzył seks...". Dokumenty te cechuje podejmowanie tematów uważanych za tabu i pełen ciepłego humoru, a czasem też gryzącej ironii stosunek do bohaterów. Nowy film Szołajskiego eksploruje nieco inną tematykę: ukazuje z bliska ludzi, których głosy rozpoznawało doskonale kilka pokoleń Polaków, nie znając ich twarzy. W czasach, gdy istniała jedna, czarno biała telewizja, a amerykański film przyciągał przed telewizory miliony widzów, lektorzy pełni rolę swego rodzaju celebrytów. Wyznaczali zarazem standardy w zakresie poprawności językowej. Byli z reguły spikerami Polskiego Radia. Świadomi swej wzorcotwórczej roli pełnili funkcję arbitrów dobrych manier i mistrzów przekazywania tekstów. Nawiązywali do tradycji BBC i przedwojennych tuzów mikrofonu, takich jak Bocheński czy Świętochowski. W filmie "Głosy" możemy nie tylko zobaczyć jak wyglądają owi kultowi lektorzy, ale także poznać pasje i życie prywatne tych ludzi. Ich wspomnienia z czasów PRL często zaskakują humorem i dystansem do tego, co przeżyli m.in. na początku swej drogi zawodowej czy w trudnych chwilach stanu wojennego. Druga warstwa filmu to szkolenie studentów w Akademii Telewizyjnej. Adepci dziennikarstwa próbują swych sił w zawodzie radiowego i telewizyjnego prezentera. Ich pierwszy kontakt z mikrofonem i kamerą prowadzi często do zabawnych nieporozumień. Film Szołajskiego jest intrygującym, pełnym humoru i zaskakujących skojarzeń dokumentalnym zapisem odchodzącego świata wielkich, niezapomnianych głosów. Bohaterowie tamtego czasu ustępują dziś miejsca młodym ludziom, którzy choć chcieliby iść w ślady swych nauczycieli nie mają już szans na zyskanie takiej pozycji, jaką niegdyś mieli tamci "mistrzowie słowa czytanego".

W filmie wystąpili m.in.: Wiesław Grochowski (kinooperator), Joanna Luboń (trener medialny), prof. Jerzy Bralczyk (językoznawca) oraz lektorzy: Mirosław Utta, Danuta Stachyra, Maciej Gudowski, Janusz Szydłowski, Tomasz Knapik, Jacek Brzostyński i Jan Wilkans.

Film "Głosy" można było zobaczyć na następujących festiwalach:

- w Łagowie podczas 42 Lubuskiego Lata Filmowego

- w Zwierzyńcu podczas Letniej Akademii Filmu

- w Sokołowsku podczas FESTIWALU FILMOWEGO HOMMAGE A KIEŚLOWSKI

- w Poznaniu podczas 17. Międzynarodowego Festiwalu Filmów Dokumentalnych OFF CINEMA

- w Chicago podczas XXV Polish Film Festival

- w Łodzi podczas XXIII Festiwalu Mediów Człowiek w Zagrożeniu

- w Kielcach podczas XIX Festiwalu Form Dokumentalnych NURT, gdzie film otrzymał 2 nagrody:  doroczną nagrodę specjalna Radia Kielce S.A. "Za to czego nie widać, czyli artyzm dźwięku w formie dokumentalnej" oraz doroczną nagrodę specjalną Studenckiego Koło Naukowego Przyjaciół Teatru i Filmu przy Instytucie Filologii Polskiej UJK za "Pełnię kompozycyjną, konstrukcję narracyjną i dosłowne zespolenie obrazu z dźwiękiem".

Ponadto w ramach projektu „Lektorzy - strażnicy poprawnej polszczyzny" odbył się szereg pokazów filmu, połączonych ze spotkaniami i warsztatami. Organizatorzy zapraszają również na stronę Multimedialnej Encyklopedii Lektorów Polskich, mającej na celu przybliżenie postaci polskich lektorów oraz ich wyjątkowych głosów, które przez lata nie tylko towarzyszyły Polakom w ich codziennym życiu, ale także tworzyły prawdziwy wzorzec poprawnej polszczyzny: http://www.encyklopedialektorow.pl.

Produkcja filmu oraz działania towarzyszące wraz z Multimedialną Encyklopedii Lektorów Polskich jest współfinansowana przez Narodowe Centrum Kultury w ramach program "Ojczysty dodaj do ulubionych".