profesjonalizacja

Gdzie i jaka kultura jest w Polsce dostępna?

autor: Tomasz Kukołowicz
2 czerwca 2015

Geograficzny wskaźnik dostępności kultury w 2014 roku miał najwyższą wartość w Krakowie (78 pkt.), Warszawie (75,9 pkt.) i Sopocie (74 pkt.), a najniższą w powiatach otaczających Radom (powiaty białobrzeski – 19,4 pkt., lipski – 21 pkt., radomski – 25,1 pkt.). Wśród powiatów nie będących miastami najłatwiejszy dostęp do kultury mają mieszkańcy powiatów chrzanowskiego (55,1 pkt.), jeleniogórskiego ( 52 pkt.) i tatrzańskiego (50,8 pkt.).

Zespół ds. Statystyki Kultury działający w Narodowym Centrum Kultury stworzył geograficzny wskaźnik dostępności kultury, który pokazuje jak miejsce zamieszkania wpływa na łatwość uczestniczenia w życiu kulturalnym. Dostępność jest tu rozumiana jako łatwość z jaką ludzie mogą uczestniczyć w życiu kulturalnym. Nie jest tożsama z uczestnictwem w kulturze. Istniejące bariery dostępności działają z różną siłą w różnych obszarach życia kulturalnego.

W 2014 roku największą dostępnością kultury cieszyli się mieszkańcy Krakowa. Był w nim najłatwiejszy w Polsce dostęp do dziedzictwa, drugi w Polsce dostęp do specjalistycznych instytucji kultury (teatrów, filharmonii, galerii), trzeci w Polsce dostęp do wydarzeń jednorazowych, a wskaźnik dostępu do Internetu przyjmował maksymalną możliwą wartość. Tuż za Krakowem uplasowała się Warszawa z najlepszym dostępem do specjalistycznych instytucji kultury oraz Sopot wyróżniający się największą liczbą wydarzeń kulturalnych w przeliczeniu na 1000 mieszkańców. Dane o liczbie wydarzeń jednorazowych pochodzą z serwisu coigdzie.pl.

Szczegółowe wskaźniki dostępności kultury pokazują, że poziom dostępności kultury jest zupełnie inny, gdy mówimy o instytucjach takich jak biblioteki, inny, dla teatrów, a jeszcze inny dla Internetu.

Analizy statystyczne wskaźnika dostępności pokazują zaskakującą relację pomiędzy instytucjami kultury pierwszego kontaktu (domy kultury, biblioteki, kina) a wyspecjalizowanymi instytucjami kultury (teatry, filharmonie, chóry i orkiestry, galerie). W skali całego kraju te dwa wymiary są ze sobą ujemnie skorelowane (-0,163). Oznacza to, że tam gdzie jest dużo teatrów i galerii, mniej jest domów kultury, bibliotek i kin. Wiele mówiący jest ranking dostępu do instytucji kultury pierwszego kontaktu: Kraków ma pozycję 59, Warszawa jest 72, nie wspominając o Wrocławiu (149 pozycja) czy Łodzi (206 pozycja).

Gdy patrzymy na końcowe pozycje rankingu dostępności kultury w czarnych barwach jawią się okolice Radomia, Płocka i powiaty leżące przy granicach województwa lubelskiego. Z danych serwisu coigdzie.pl wynika, że w powiatach tych odbywa się bardzo mało wydarzeń kulturalnych, zarówno w liczbach bezwzględnych jak i w przeliczeniu na jednego mieszkańca. W powiatach o najniższej dostępności kultury zamieszkiwanych przez 800 tysięcy mieszkańców (tyle samo ile mieszka w Krakowie) w sezonie artystycznym 2013/2014 odbyło się zaledwie 360 wydarzeń kulturalnych (bez pokazów filmów).

Na pocieszenie zostaje informacja o pozytywnym wpływie domów kultury, bibliotek i Internetu na dostęp do kultury. Choć istnieją nierówności także w tym wymiarze, to są stosunkowo małe. Wartości wskaźników dla tego wymiaru są tylko dwa razy wyższe w Krakowie niż w zamykającym listę powiecie białobrzeskim.

Wartości geograficznego wskaźnika dostępności kultury można pobrać ze strony: http://nck.pl/obserwatorium-kultury/313583-statysyka-kultury-w-polsce-i-europie-nowy-raport/.

Animację prezentującą dostępność kultury stworzył Paweł Trojanowski (studio NewPixelForge).