promocja
Fot. Nagrobki

Pamiętaj, że Nagrobki to nie punk [eNCeK Radio]

2 maja 2017

Pod koniec kwietnia światło dzienne ujrzała trzecia (a jeśli liczyć nagrania koncertowe, to czwarta) płyta trójmiejskiej formacji Nagrobki. Maciej Salamon i Adam Witkowski z ośmioma nowymi utworami ruszyli w Polskę. My spotkaliśmy się z nimi w warszawskim Pogłosie.

Nagrobki pokazały się światu 1 stycznia 2014 roku wydając chwilę po północy pierwszą polską płytę roku - Pańskie Wersety. Ale Maciej i Adam współpracowali już wcześniej w zespole Gówno. Ostatecznie kwintet zamienili na duet, a punk rock na nekropolo. Nagrywają kolejne albumy, na których można usłyszeć zupełnie inne aranżacje ich utworów. Podobnie jak na "Stanie Prac" z 2015 roku, również na "Granicie" udzielają się znakomici trójmiejscy muzycy - Olo Walicki, Mikołaj Trzaska, Tomasza Ziętek i Michał Skrok. Stąd dwa oblicza Nagrobków - studyjne i koncertowe. Chociaż niewykluczone, że kiedyś uda się je choć na chwilę scalić.

Ale w przypadku Nagrobków nie kończy się ani nie zaczyna na muzyce. Obaj muzycy są również artystami wizualnymi i traktują sztukę jako całość. Jej elementy można obejrzeć na wystawie „Gdziekolwiek będę, będzie śmierć” w CSW Kronika w Bytomiu.

Proste teksty Nagrobków łatwo zapadają w pamięć i choć na różne sposoby opowiadają o śmierci, to muzycy wcale nie starają się być szczególnie smutni. A koncerty chętniej niż na cmentarzu grają w pełnym słońcu.

W materiale wykorzystano fragmenty utworów "Matka jedyna", "Nie chcę myśleć o śmierci" i "Nie będzie już nic" z płyty "Granit" zespołu Nagrobki.