promocja
Fot. materiały festiwalowe

Niespieszny festiwal na Podlasiu [eNCeK Radio]

17 maja 2017

Pokazy filmowe, koncerty, spektakle, spotkania z literatami, wycieczki, warsztaty i wspólne gotowanie. Jak połączyć mnogość wydarzeń z refleksją i świadomym kontaktem z kulturą? O tym opowiada organizator Podlasie Slow Festu - Roman Gutek, szef Stowarzyszenia Nowe Horyzonty.

Rzeczywistość przeciętnych uczestników różnych kulturalnych festiwali wygląda podobnie. Słuchanie koncertu z zegarkiem w ręku, gorączkowe przeglądanie folderu z programem podczas seansu filmowego i skomplikowane operacje logistyczne prowadzące do uznania snu i posiłków za zbędny luksus. A wszystko dlatego, że choć nie da się być w dwóch miejscach jednocześnie, to z roku na rok organizatorzy dużych imprez przygotowują dla swojej publiczności coraz więcej atrakcji. Teoretycznie, ma to ściągnąć na wydarzenie jak najwięcej osób z różnymi zainteresowaniami. W praktyce, wielu fanów filmu czy muzyki wpędza w poczucie straty. Nie zawsze pomaga rezygnacja z kilku punktów programu, bo jest ich i tak wystarczająco dużo, by spowodować festiwalową zadyszkę. Inną, niemniej ważną kwestią jest to, co ludziom zostanie w głowie, po powierzchownym kontakcie z kulturą. Kiedy nie ma miejsca na wyciszenie i refleksję, łatwo zapomnieć, co i gdzie się widziało i nie zauważyć, czy pozostawiło to po sobie jakiekolwiek wrażenia.

Reakcją na wszechobecny festiwalowy pęd ma być Podlasie Slow Fest. Choć wydarzeń organizowanych w Supraślu będzie około setki, to rozłożone zostaną na aż siedemdziesiąt dziewięć dni. Będzie więc czas na niespieszne śniadanie, spacer po okolicy, wieczorny seans i rozmowy z twórcami. Festiwal rozpocznie się 1 lipca i potrwa do 17 września. Szczegółowy program będzie dostępny od 26 maja na stronie internetowej www.podlasieslowfest.pl.