Kultura Współczesna nr 3/2014

POSZERZENIE POLA KULTURY. SEKTOR PUBLICZNY WOBEC ZMIAN

Koncepcja tego numeru „Kultury Współczesnej” ma bardzo konkretne odniesienie, wiąże się bowiem ściśle z serią bieżących wydarzeń, które niekoniecznie postrzega się jako współzależne. Wśród nich wymienić należy:

- starania o uzyskanie tytułu Europejskiej Stolicy Kultury (Białystok, Bydgoszcz, Gdańsk, Katowice, Lublin, Łódź, Poznań, Szczecin, Toruń, Warszawa, zwycięski Wrocław);
- publikację kolejnych raportów dotyczących stanu lokalnych sektorów kultury (Gdańsk, Kraków, Warszawa, Elbląg itd.), mających – co istotne – silne nastawienie rekomendacyjne i zwracających uwagę nie tylko na lokalne konteksty oraz uwarunkowania, lecz także na tendencje ogólniejsze (np. związane ze zmianą upodobań estetycznych, nastawień konsumpcyjnych, ewolucją stylów życia etc.);
- poprzedzające te publikacje badania nad kulturą, które z jednej strony wymuszały poszukiwanie nowych metod i narzędzi badawczych, a z drugiej (do)prowadziły do wykształcenia nowego języka, nowych metafor, którymi badacze starają się opisywać migotliwą rzeczywistość kulturową.


Do tego należy dodać rekapitulację postanowień i rekomendacji wypracowanych w ramach działań poszczególnych miejskich ruchów na rzecz kultury (sztaby kryzysowe, kongresy kultury, obywatele kultury itp.), coraz częstsze praktykowanie budżetów obywatelskich (m.in. w Warszawie, Poznaniu, Gdańsku, Sopocie, Łodzi, Radomiu), znaczące środki na działania w zakresie kultury, płynące z budżetu Unii Europejskiej, a także – choć na dalszym, uzupełniającym planie – krytyczne analizy podsumowujące społeczne, ekonomiczne i architektoniczne konsekwencje organizacji w Polsce Mistrzostw Europy w Piłce Nożnej.
Najbardziej istotne okazało się jednak postępujące redefiniowanie takich pojęć oraz zakresów działań, jak kultura, sektor kultury, instytucje kultury, uczestnictwo w kulturze, aktywność kulturalna, ruchy kulturowe, kultura miejska itp. Problematyczność tego redefiniowania polega na tym, że – po pierwsze – odbywa się ono w nowych warunkach, wyznaczanych przez takie „zmienne” analizowane w kolejnych tekstach, jak konkurencyjność, komercjalizacja, kapitalizacja wiedzy, utowarowienie, zanik autonomii kultury, jej instrumentalizacja, festiwalizacja, iwentyzacja czy grantyzacja. Po drugie, proces ten toczy się w sytuacji, gdy dawny język opisu kultury stracił na znaczeniu, adekwatności czy atrakcyjności, ale nowe metafory i kategorie wcale nie są powszechnie akceptowane i nie przez wszystkich rozumiane są tak samo. Prowadzi to czasami do „pojęciowego szumu informacyjnego”, co ma też swoje pragmatyczne skutki (nawet w kręgu osób zawodowo zajmujących się kulturą coraz trudniej o porozumienie i wspólnotę rozumienia fundamentalnych pojęć). To z kolei – po trzecie – musi rzutować na polityki kulturowe. Można powiedzieć, że we współczesnej Polsce są one w procesie ponownego wykształcania się i nawiązywania specyficznych relacji z coraz bardziej zróżnicowanym otoczeniem (edukacyjnym, biznesowym, politycznym, samorządowym, medialnym i… każdym innym). Jedną z najbardziej kluczowych kwestii okazuje się w tym kontekście „niepoliczalność” kultury, a zwłaszcza jej sukcesu. Czy za jego miarę należy uznać liczbę uczestników jakiegoś wydarzenia czy raczej długość jego trwania? Czy znaczące jest zaproszenie wybitnych artystów czy poruszenie ważnych, rezonujących społecznie kwestii? A może kwestie mogą być miałkie, lecz nazwisko winno być „celebryckie”? Czy bardziej liczy się efekt w postaci zaistnienia w mediach czy poprawnie rozliczony grant i sukces buchalteryjny? Ale też czy istotniejsza jest lakoniczna notka lub obrazek w mediach o „wielkiej sile rażenia” czy może obszerna i pogłębiona krytyka, ale w piśmie niszowym?

- tak we wstępie do numeru piszą Waldemar Kuligowski i Cezary Obracht-Prondzyński.

Kup w sklepie NCK